PARADOKS OPRAH WINFREY

Dodano 21.6.2017

Byłeś kiedyś na diecie? Chodzi mi o to, czy kiedykolwiek użyłeś sformułowania "jestem na diecie", do scharakteryzowania swojego aktualnego stylu życia?

 

Jestem pewna, że tak. 

 

I jak Ci poszło?

 

(śmiech) 

 

Słowo DIETA jest co najmniej tak złe jak powiedzenie sobie, że od jutra nie jem słodyczy. 

 

Więc czym jest dieta ?

 

Planem narzucającym zewnętrzne reguły. Podczas odchudzania uczysz się jeść zgodnie z harmonogramem, a nie według wewnętrznych odczuć i pragnień. Mówiąc prościej: jesz tylko to, co z góry narzuca Ci Twoje postanowienie. Np, że nigdy więcej nie sięgniesz po czekoladę. Ty tego pragniesz ale czy tego samego chce Twój mózg? Skoro jadłeś ją całe życie to zapomnij, że ten romans zakończy się w jeden dzień. 

 

I to jest właśnie dieta. Zbyt pochopne narzucanie sobie rygorystycznych reguł. Nawet jeśli dotyczy to tylko jednej, prozaicznej czynności, jaką jest niejedzenie czekolady. Nie zrozum mnie źle. Jeśli chcesz zrezygnować z konsumowania słodyczy, musisz mieć w tym konkretny cel. I co najważniejsze: robić to stopniowo. Inaczej będziesz rzucał się na jedzenie w każdej możliwej sytuacji, a do tego tyła.

 

Nadużywanie świadomie bądź też nieświadomie wyrazu dieta doprowadzi Cię donikąd. 

 

A w zrozumieniu tego zjawiska pomoże Ci sama Oprah Winfrey. 

 

Gdy Oprah Winfrey zaczynała pracować jako prezenterka wiadomości, przytyła 6 kilogramów. Z tego też względu przeszła na dietę. Swoją pierwszą w życiu. Straciła 3 kilogramy, ale po miesiącu znowu ważyła tyle samo. Zaczęła stopniowo rezygnować z pokarmów stałych, na rzecz płynnych. Jednak pomimo tego wystarczyło kila lat, żeby stała się cięższa niż kiedykolwiek. Traciła resztki nadziei kiedy poznała Boba Green'a, osobistego trenera. Zmieniła sposób odżywiania, system ćwiczeń fizycznych i tryb życia. Schudła. Jednak 4 lata później ważyła ponad 90 kilogramów. Najwięcej w całym swoim życiu. Sama o sobie mówiła: "jestem na siebie wściekła, bo nie wierzę, że po tylu latach, kiedy wiem, jak i co należy robić, ciągle walczę ze swoją wagą". 

 

Dlaczego Oprah Winfrey bezustannie walczyła z problematycznymi kilogramami? 

 

Dlatego, że ciągle była na DIECIE. Ciągle musiała z czegoś rezygnować. Ciągle myślała o jedzeniu.

 

Mimo całej swojej siły i motywacji nie zdołała na stałe pozbyć się zbędnego tłuszczu.

Właśnie to badacze nazywają paradoksem Oprah.

 

Możesz sobie postanowić, że od jutra przejdziesz na dietę, ale Twoje ciało będzie ową dietę traktować jako zagrożenie. To prawda, że Twój organizm pogodzi się z dietą raz czy dwa. W pewnym sensie jest to dla niego nowość, coś ciekawego i intrygującego. Ale potem zacznie z nią walczyć. Niestety ten pierwszy raz zawsze kończy się fiaskiem, co idealnie obrazuje przypadek Winfrey. Zazwyczaj jest to spowodowane małą wiedzą na temat zdrowego odżywiania. Takie osoby w pierwszej kolejności szukają pomocy w internecie i natrafiają tam na nierzetelne informacje. Przez kilka dni jest super, ale potem pojawia się frustracja. Zakończenie diety i powrót do starych nawyków.

 

Przypadek Oprah pokazuje, że przechodzenie na dietę nie ważnie jaka by nie była, nie jest dobrym pomysłem.

 

Idealnym pomysłem okazuje się być ŚWIADOMA ZMIANA STYLU ŻYCIA.

Bez diety i niepotrzebnych zakazów czy nakazów.

 

I na koniec pewien eksperyment, w razie gdybyście myśleli, że piszę głupoty. 

 

Kiedy grube szczury laboratoryjne zostają po raz pierwszy poddane kontrolowanej diecie, tracą na wadze. Ale jeśli potem pozwala im się jeść bez ograniczeń, znowu tyją. Z kolei na następnej już diecie będą chudły znacznie wolniej. Gdy ponownie przestanie się je odchudzać, przytyją o wiele szybciej niż za poprzednim razem. Przy trzecim czy czwartym razem takiego cyklu, dieta przestaje działać. W dodatku waga nie znika, pomimo tego, że szczury jedzą mniej kalorii.

 

Za to i o wiele więcej odpowiedzialna jest ewolucja, która nauczyła ludzi przetrwać głód. Jeśli organizm przetrzyma przymusowy post, czyt: narzuconą dietę, jego reakcją będzie dążenie do zatrzymania wszystkich zebranych kilogramów. Kiedy się odchudzasz organizm dochodzi do wniosku, że zapanował głód, więc zaczyna bronić każdej komórki tłuszczowej.

 

Nie przechodź na DIETĘ. Powiedz sobie, że ZMIENIASZ SWÓJ STYL ŻYCIA.

 

I to na początek wystarczy.